DEKRET
Jarocin 1990
4 sierpnia.
35 lat temu!
Punki z Piekarnikiem!
Zdjęcie nieostre, z flakonami i tu pojawia się mistrz drugiego planu.
Moc Jajec na ostro!
DEKRET
Jarocin 1990
4 sierpnia.
35 lat temu!
Punki z Piekarnikiem!
Zdjęcie nieostre, z flakonami i tu pojawia się mistrz drugiego planu.
Moc Jajec na ostro!
DEKRET
i
jego wkład w dzieło budowania socjalizmu!
Ulica Sienkiewicza w Kielcach.
Na czele pochodu dumnie w okularach kroczy zespół DEKRET z kierownikiem Stoną bez okularów, ale za to ze szturmówką!
Po pochodzie zespół zagrał charytatywny koncert na Międzynarodowym Dniu Kaszanki w Płocku!
Autor pamiętnego zdjęcia: Zbyszek Siemaszko/NAC.
DEKRET
Kielce 1984
MIKROFON DLA TALENTÓW w WDK Kielce.
*
Wojewódzki Dom Kultury w Kielcach.
Konkurs "Mikrofon dla talentów" w WDK, impreza miała ponoć kilka edycji.
Na jednej z nich wystąpił DEKRET.
Fotografie pochodzą z Archiwum WDK, miejsce koncertu kawiarnia WDK , 1984 rok.
To była prawdziwa niespodzianka, zobaczyć zdjęcia zespołu zaprezentowane w tym archiwum.
Pojawiły się wątpliwości i pewne problemy, głównie z pamięcią, w ustaleniu i rozpoznaniu pieśniarza ówczesnego składu.
Na dzień premiery - prezentacji zdjęć w archiwum WDK, znany był jedynie jego pseudonimem - "Bidon".
Dzięki Robertowi Szczękowi i Cyprianowi Kowalczykowi muzykom Dekretu, zagadka występu w WDK Kielce w 1984 powoli się wyjaśnia. Minęło trochę czasu i ...
Mamy Go!!!
Robert - Bąbel wytrwale dociekał, szukał, rozpoznał oraz przypomniał nam nazwisko wokalisty Dekretu w tym składzie.
Paweł Bidon Szlufik.
Składowisko na zdjęciach:
Paweł Bidon Szlufik - głos
Jarosław Jarp Pisarski - gitara
Ryszard Rysiu Szczęk - gitara basowa
Robert Bąbel Szczęk - perkusja
oraz barwna publika na dwóch ostatnich ujęciach.
Do klubu można było dojechać jedyną kursującą spalinową, opancerzoną "25-tką", jednak bilet był w cenie piwa, wybór i rachunek jest prosty.
Dalej już nikt normalny się nie zapuszczał.
Po drodze na Malików należało nazbierać zapas kamieni, by mieć czym rzucać w hasający i szczekający zadami skundlony klad zauropsydów. Trzeba było również uważać na miejscowych neandertali, bo cię upolują i zjedzą, lekko tylko osmalonego na grylu.
Czterech odważnych, nieodrodnych synów Czarnowa dzielnie pokonywało wszystkie wymienione przeszkody i docierało na próby do funkcjonującego wówczas przy KZWP klubu "Rulon".
Działo się to, zanim biblijny David objął w posiadanie te ziemie. On też zbierał kamienie, ale w zupełnie innym celu.
W Rulonie wędrowcy nie tylko zaciekle łomotali, ale miał miejsce również prawdziwy punkowy koncert. Grał Dekret oraz Masakra, większość publiki stanowili uczniowie kieleckiego Plastyka.
Archeolodzy są zdania, że to oni właśnie uwiecznili to przeżycie. Prezentujemy malowidła naskalne z podobiznami znalezione w jaskini Raj.
Uwiecznieni:
Jarosław Pisarski "Jarp" - gitara
Leszek Siwek "Żarówa" - głos
Ryszard Szczęk "Rysiu" - gitara basowa
Artur Kobus "Kajtek" - perkusja
Jarocin 1987
Mała Scena - Amfiteatr
DEKRET
05.08.1987 godzina 13.04
Koncertowe gadki ze sceny i na scenie.
Emocje nie zawsze pomagają. Stres nawet ten podskórny daje o sobie znać. Przekaz często nie jest dla wszystkich zrozumiały i logiczny. Zawsze to było bardzo spontaniczne gadanie.
W Jarocinach na trzeźwo, może na lekkim kacu, ale na innych koncertach bywało z tym różnie.
Taki odprysk zapowiedzi jednej z piosenek, po latach jeden ortodoksyjny punk spytał mnie, czy byliśmy wówczas ideowymi ekologami? Odpowiedziałem, że na pewno byliśmy zadeklarowanymi pijakami…
Pancry
Przyszli nocą w uśpiony dom,
Zabierali nas chyłkiem jak zbóje,
Drzwi zamknięte otwierał łom,
Idą, idą pancry na "Wujek".
A gdy opadł strach i gniew,
Stanął wybór: kopalnia strajkuje,
Choć staniała bardzo nasza krew.
Idą, idą pancry na "Wujek".
W tłum przy bramie, do matek i żon
Z płacht na murach klejonych zlatuje
Czarną treścią komunikat WRON.
Idą, idą pancry na "Wujek".
Kilof, łańcuch ściska nasza dłoń,
Wózków szereg bieg czołgów wstrzymuje,
Już milicja repetuje broń.
Idą, idą pancry na "Wujek".
Płoną znicze ku zabitych chwale,
Ale zgasła nadzieja na potem.
Gdzie twe czyste ręce, generale?
Zawracają pancry z powrotem.
Maciej Bieniasz, grudzień 1981 r.
Ryszard Szczęk
Rysiu
4.06.1958 - 28.11.2009
*
Basista w Dekrecie od zarania do 1988 roku. Zagrał z zespołem wiele koncertów, w tym pamiętny w Jarocinie w 1987 roku. Ryszard brał udział i zagrał na zarejestrowanym w 1986 roku materiale, który w 2022 roku, pod tytułem Brudne Pieśni, ukazał się na płycie winylowej. Pamiętamy!
*
Punkiem brzmiący Fiat.
Róg ulicy Śląskiej.
Jak zawsze spóźniony biegnę z akademika na przystanek.
Jak zawsze mijam stojący na rogu ulicy sznur taksówek.
Po wypłacie stypendium nie mijałem, wsiadałem.
Bardzo szybko nie starczało na luksus podwózki taryfą.
W tej kolejce na postoju, często stał duży Fiat.
Punkiem brzmiący Fiat.
Na jednym z etapów życia Rysiu został taryfiarzem.
Głównym zajęciem taksówkarzy jest czekanie.
Rysiu nie grał z nimi w oczko. Rysiu grał na basie.
Zabierał do pracy gitarę.
Aby lepiej było słychać, przyciskał gryf, lub deskę do słupków w środku auta.
Fiat zamieniał się w pudło rezonansowe.
Z daleka słyszałem, czy dzisiaj Rysiu czeka na postoju.
A jeśli klient się trafił, gitara siadała na przednim siedzeniu.
Obok Rysia...
Jarocin 1988.
Duża scena - koncert laureatów.
Poszukujemy autora zamieszczonych zdjęć, mamy plany z nimi związane i chcemy zapytać o zgodę na publikację w projektowanym wydawnictwie.
Zrobione zostały podczas koncertu na dużej scenie w dniu 6 sierpnia 1988.
Jeśli ktoś kojarzy autora i ma na niego jakieś namiary, rozpoznaje jego sznyt, lub po prostu wie kto to, proszę o podzielenie się wiedzą.
DEKRET - demo
KZWP klub Rulon Kielce
1984
Na kanale Andrzeja Getki - "neoficial" pojawiło się w całości demo nagrane prawdopodobnie pod koniec 1984 roku.
Składowisko:
Jarosław Jarp Pisarski - gitara głos
Artur Kajtek Kobus - gitara basowa głos
Cyprian Cyper Kowalczyk - perkusja głos
Demo trzech tenorów!
Przez lata dość pilnie strzeżone nagrania. Okazuje się, że w przyrodzie nic nie ginie.
Nagrania te stanowiły jednocześnie zgłoszeniówkę do Jarocina 85.
Według ustaleń nagrania powstały w 1984, w klubie Rulon w Kielcach.
Precyzując, materiał ten został nagrany w salce radiowęzła Kieleckich Zakładów Wyrobów Papierowych, a klub Rulon to przyzakładowy przybytek kultury.
Dlaczego tam właśnie, był tam jedyny dostępny magnetofon, nie wolno go było dotykać, a co dopiero przenosić.
Podobno w klubie nie było większości talerzy do perkusji, za blachy robiły dobre, wszędzie dostępne w PRL-u wysokie metalowe popielniczki.
Kto popalał już wówczas papieroski to pamięta.
Dobrze, że nie grali na spluwaczkach, bo były też i takie, pewnie zatwierdzone przez Komitet i Sanepid wynalazki.
Talerze do perkusji to tylko jedna z milionów bolączek PRL-u. Bolączek perkusistów...
Większość klubów miała jednego Eltrona Wzmacniacza Johna, i szczątki karminowego Polmuza, z którego podczas grania odpadał jedyny kociołek. Klub z Vermonami czyli enerdowskimi wzmacniaczami, był tak ekskluzywny, że dostęp do niego był ściśle reglamentowany, na równi z wolnością, mięsem, fajkami i gorzałą.
Ale może to tylko miejska legenda?
A muzyka?
Słychać niedobory sprzętowe, brak ogrania i pewności siebie zespołu, ale propozycja autentyczna i prawdziwa. Demo fajne i pewnie wówczas świeże, szkoda jedynie, że nagrane w tak fatalnych warunkach i ułomkach sprzętu. Pewnie też w pośpiechu, bo zaraz przyjdzie Pan Instruktor, władca tej zjebodziury, i wygoni ich z powrotem do kanciapy na Jagiellońskiej.
Śpiewanie na trzy głosy. Cyper śpiewał grając na perkusji, Kajtek śpiewał grając na basie i Jarp śpiewał refreny grając na gitarze.
Grali bardzo destrukcyjnie energetyczne koncerty, jedynie szkoda, że w 1985 nie dostali się do Jarocina, z uparcie ortodoksyjnym punkiem zostali by zauważeni.
Przez publikę na pewno...
DEKRET
JAROCIN 1988
03 - 06.08.1988
Znój i aplauz.
To bardzo obfity rok dla zespołu DEKRET na scenach jarocińskiego festiwalu.
Zespół miał nieprzyjemność i przyjemność zagrać na tej edycji aż na trzech scenach, prawie trzy koncerty, a dwa pełne na pewno: scenie JOK - u, scenie na Polu Namiotowym, dużej scenie na Stadionie - w koncercie finalistów w głosowaniu publiczności.
Gorąco, nuda, siedzimy w tych Kielcach, trzeba by gdzieś pojechać, chociaż pociągiem.
Ty nie umiesz śpiewać, my nie umiemy grać, mamy wszystkie atuty, żeby wygrać Jarocin!
Wzorem roku ubiegłego, osiemdziesiątego siódmego, Dekret wysłał zgłoszenie oraz nagrania do kwalifikacji konkursowych.
Konkursowych, bo po ubiegłorocznej edycji, nikt z nas gwiazd nie uczynił.
Zespól ponownie pomyślnie przeszedł przez srogie muzyczne komisje, nazwa zespołu dumnie znalazła się na festiwalowym plakacie, w folderze wydrukowano stosowną informację opatrzoną zdjęciem zespołu.
No i co?
Jajco!
Za niereformowalną ortodoksję punkową, brak rajstopek oraz zmiennych kapci, podobno przy wydatnym udziale reżimowych władz, DEKRET został skazany na banicję wywieziony na furze gnoju, niestety bez towarzystwa skąpo odzianej Jagny na Pole Namiotowe.
W te władze to nie bardzo wierzę, przecież tak bardzo dbali o kulturalny rozwój młodzieży.
Przy okazji spóźnione, ale serdeczne pozdrowienia dla szarych garniturów z cenzury przy Rewolucji Październikowej w Kielcach, kilku TW kolegów - szpiegów, oraz oddanych służbie oficerów SB, którzy tracili zdrowie i słuch na punkowych koncertach, ( dodatek za pracę w toksycznych warunkach płacili? ), i dla całej reszty wąsatych skurwysynów z SOK-istami na czele!
Jedyne zachowane zdjęcie z furki - przyczepy - sceny.
Składowisko jarocińskie:
Piotr Stanek Broda - głos
Jarosław Pisarski Pisklak - Jarp - gitara
Aleksander Gałgowski Olaf - basowa gitara
Artur Kobus Kajtek - perkusja
DEKRET JAROCIN 87
05.08.1987
godzina 13.04
Debiut.
Zespół po raz pierwszy został zakwalifikowany do udziału w festiwalu Jarocin 1987. Debiut na festiwalu miał miejsce 5 sierpnia.
Podczas koncertu na małej scenie w jarocińskim amfiteatrze rozdawane były płyty. Akcja stanowiła oprawę występu zespołu DEKRET. Rozdawano płyty z nagraniami zespołu reprezentującego folk trash polo, czyli Mazowsza. W specjalnie przygotowanej okładce na okoliczność Jarocina, mającej sugerować wydanie przez DEKRET własnej, autorskiej płyty. Po pierwszym oszołomieniu i polowaniu na taką gratkę, publiczność odkryła nierealność tej sytuacji i amfiteatr chwilowo zamienił się w obiekt do rzucania piłami tarczowymi. Obyło się bez ofiar, okaleczeń oraz zdjętych skalpów. DEKRET zagrał do końca swój koncert mniej przychylnie przyjęty przez ochroniarzy i organizatorów, trochę lepiej przez liczną publikę. Zespół przed festiwalem, nie miał stałego miejsca prób, na krótki czas przed samym Jarocinem, miejsce przychylnie udostępnił Boguś Polak, wówczas instruktor muzyczny w klubie Ziemowit, oczywiście na Czarnowie. Powstała szansa chociaż na krótkie przygotowanie materiału do konfrontacji scenicznej na największym wówczas w Polsce i okolicy festiwalu muzycznym.
Krążą plotki o planach wydania płyty z zawartością dokumentującą dokonania Dekretu grającego na czterech edycjach festiwalu w Jarocinie.
Plotki krążą, a czas pokaże...
Składowisko jarocińskie:
Piotr Stanek ” Broda ” - głos
Jarosław Pisarski ” Pisklak - Jarp” - gitara
Ryszard Szczęk ” Rysiu ” - basowa gitara
Artur Kobus ” Kajtek ” - perkusja
Kielce 1984.
Siekiera w Jarocinie, a SBecja w Kielcach.
Wiadomo!
Taniec z pałami - choreografia Czesław Kiszczak.
Koncerty w Kielcach miały kiedyś liczną, zaangażowaną publikę oraz ministerialne wsparcie.
Szkoda, że wówczas nie wiedzieliśmy, że psiarnia jest taka uzdolniona, szukalibyśmy u nich inspiracji. W pałowaniu...
---
Kielce czyli Jarocin dla bezpieki!
Tańczący z pałami - grający z esbekami!
Ja pierdolę!
Jaki wstyd przed Ryśkiem!
Edit:
Jacek słusznie zasugerował: Trzeba dotrzeć do organizatorów i powtórzyć program na 40 lecie tego koncertu. 6 października, dzień milicjanta. I zadbać o tantiemy dla Universe.
Jak zamienić Nową Słupię w Jarocin?
Próbę odmiany oblicza tego bardzo popularnego niegdyś festynu podjęto w roku 1991.
Spadek z roku na rok popularności Dymarek, wymusza na organizatorach zmiany.
Oczekiwali w efekcie wzrostu zainteresowania, i zmianę z ludowego oblicza festynu, na bardziej nowoczesny.
Towarzystwo Przyjaciół Górnictwa, Hutnictwa i Przemysłu Staropolskiego porozumiało się w tej kwestii z Młodzieżowym Centrum Kultury w Kielcach.
Towarzystwo odpowiadało za organizację tradycyjnego wytopu żelaza wraz z festynowym otoczeniem, MCK-a podjęło się organizacji koncertów.
Pech chciał że pogoda niezbyt sprzyjała w dniu koncertów, panie dziennikarki zniechęcone i zniesmaczone, a wystarczało przecież ubrać je w zapaski, kupić watę cukrową i obwarzanki i byłoby dobrze.
Czyli jak zawsze!
A mogło być tak pięknie - czyli jak, tego z Echa się nie dowiadujemy!
I to dymanie zadymane w miech dymarski. Robota dla Freuda?
DEKRET
miał przyjemność wycinać hołubce na tym kultowym, rocznicowym festynie.
Rocznica
35 lat temu w Kielcach.
Wiec wyborczy Komitetu Obywatelskiego Solidarność.
Sobota, 3 czerwca 1989 rok.
W przeddzień pierwszych częściowo wolnych wyborów do Sejmu i wolnych wyborów do Senatu, na ówczesnym Placu Obrońców Stalingradu odbył się ważny i duży wiec.
Organizatorem wiecu był Komitet Obywatelski, prezentowali się regionalni kandydaci.
Kandydaci solidarnościowi: Maria Stolzman, Juliusz Braun, Edward Rzepka, Michał Chałoński, Adam Mitura, Tadeusz Kowalczyk w wyborach do Sejmu, a Jerzy Stępień i Stanisław Żak w wyborach do Senatu.
Lata mijają, walka o władzę trwa nieustannie!
4 czerwca 1989 stanowczo i dobitnie dokonaliśmy wyboru. Pierwsze częściowo wolne wybory, ale w ówczesnej rzeczywistości systemowej, każdy powiew wolności był świętem. Placu nie ma, jest ohydny parking w sercu miasta, scenę wyburzono, ale wolność wyborów została!
4 czerwca - Święto Wolności i Praw Obywatelskich.
----
Pierwsza część wiecu odbyła się na placu Obrońców Stalingradu, druga wieczorem w formie jam-session na schodach wejściowych Politechniki Świętokrzyskiej.
Oprócz przyszłych polityków, (wszyscy kandydaci zostali wybrani) wystąpiły zespoły:
ARGER.
zespół na wiecu zagrał w składzie:
Alek Alex Kwinta gitara
Marek Diabeł Gawęcki gitara basowa
Tomasz Śliwiński perkusja
OCEAN
zespół na wiecu zagrał w składzie
Janusz Johny Sztandera gitara
Jacek Mociek Moćko gitara
Grzegorz MacGregor Majcher gitara basowa
Maciej Bardzki perkusja
gościnnie
Marek Babcia Dubeltowicz głos - śpiewak
DEKRET
Piotr Stanek ” Broda ” - głos
Jarosław Pisarski ” Pisklak - Jarp” - gitara
Marek Gawęcki ” Diabeł ” bg
Artur Kobus ” Kajtek ” - perkusja
KINIOR z zespołem,
Włodzimierz Kinior Kiniorski sax
Paweł Bejbi Mąciwoda-Jastrzębski gitara basowa
Sarandis Serek Juwanudis perkusja,
----
Teraz po latach wspomnienia nie budzą już takich emocji, ale wówczas długo trwał festiwal pozytywnych oczekiwań. Cieszyliśmy się z nieuchronnie nadchodzącej zmiany, nie znając kompletnie przyszłości. Wreszcie po Karnawale Solidarności, który Jaruzelski ze swoją zbrodniczą ekipą rozjechał czołgami i na długie lata ponownie zgiął karki Polakom, nadchodził czas odnowy. Głosowanie i wygrana w wyborach 4 czerwca, to początek procesu uwalniania się Europy od komunizmu. To najważniejszy efekt przemian, mimo wielu perturbacji po drodze.
Wspomnienia z wydarzenia.
Słowo Ludu - dziennik Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej a właściwie jego redakcja w budynku za sceną posłużyła za punkt obserwacyjny dla Służby Bezpieczeństwa. Robiono zdjęcia, a podczas wiecu KPN- u nawet filmowano całość, niespecjalnie się z tym kryjąc. Obiektyw wystawał zza firanki. Zanim zlikwidują IPN, pewnie będzie trzeba się tam udać, i poszukać zarchiwizowanych artefaktów, ale trochę strach. Jak śpiewał DEKRET - Sprawdź czy nie jesteś agentem milicji (później zespół używał słowa policji)!
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości związane z występem ARGER - a, przytoczę wypowiedź Alka Kwinty, gitarzysty i wokalisty. Alek Alex Kwinta tak wspominał koncert na wiecu wyborczym Solidarności 4 czerwca 1989 r. w rozmowie ze mną w 2011 roku.
"Co do koncertu przed wyborami 4.06, to oczywiste że też grał tam ARGER.
Chociaż nie pamiętam wykonywanego repertuaru , pamiętam że graliśmy na samym początku otwierając koncert, no i zdaje się tylko trzy kawałki...
Nie przypominam sobie też większego entuzjazmu publiczności, chyba raczej stan osłupienia bo na pewno żadnych grzecznych ballad nie graliśmy.
A może przerażenie, że muzyka zwiastuje koniec świata jaki znali, co by to nie znaczyło po niedzielnych wyborach.
Dokładnie pamiętam też że kilka dni przed koncertem malowałem w domu plakat informujący o występie DEKRET i ARGER chyba na sześciu arkuszach szarego papieru pakowego. Taki sprzedawali w sklepach papierniczych. Arkusze o formacie A1, sklejonych razem, chodziło by uzyskać duży rozmiar. Mega plakat, ręcznie namalowany został przyczepiony na płocie (płot nadal istnieje) budowanego wtedy teatru, czyli już teraz "KCK".
Następny film w głowie, siedzieliśmy na Politechnice wieczorem przed schodami czekając na drugą część występu. Pamiętam jak jakiś koleś, kilka metrów przed nami deptał duży obraz na blejtramie". Pewnie rozstawał się z przeszłością - dopisek mój.
1 MAJA - etos pracy muzyków punkowych! ZAROBKI? 95% koncertów to czysty wolontariat, 5% zwrot kosztów podróży, pod warunkiem, ze zdążyłeś ...